Projekty od A do Z

Projektujemy wszystko, co jest grafiką wydawniczą i reklamową. Projekty okładek (literatura, biznes, ekonomia, poradniki, podręczniki, kulinaria, młodzieżówka...) to nasza specjalność, ale zaprojektujemy nie tylko okładkę, ale i całą książkę. Zrobimy makietę, layout, skład i łamanie książki kulinarnej ze zdjęciami, ale i blacha tekstu powieści to żaden problem. Zaprojektujemy również katalog, folder, ulotkę, reklamę prasową/internetową, złożymy pismo. Potrzebne logo i identyfikacja wizulana? Ilustracje? Druk? Czemu nie!
Zapraszamy do obejrzenia naszego portfolio i do kontaktu.

Projektujemy wszystko, co jest grafiką wydawniczą i reklamową. Projekty okładek (literatura, biznes, ekonomia, poradniki, podręczniki, kulinaria, młodzieżówka...) to nasza specjalność, ale zaprojektujemy nie tylko okładkę, ale i całą książkę. Zrobimy makietę, layout, skład i łamanie książki kulinarnej ze zdjęciami, ale i blacha tekstu powieści to żaden problem. Zaprojektujemy również katalog, folder, ulotkę, reklamę prasową/internetową, złożymy pismo. Potrzebne logo i identyfikacja wizulana? Ilustracje? Druk? Czemu nie!
Zapraszamy do obejrzenia naszego portfolio i do kontaktu.

Od 1997

Istniejemy nieprzerwanie od 1997 roku. Najpierw czysta freelancerka. Setki pierwszych autorskich egzemplarzy do dziś wyginają półki karandaszowych regałów. Ale to stara historia i nikt jej już nie pamięta. W 2009 roku – w środku światowego kryzysu – ilość zleceń przekroczyła masę krytyczną. Pojawił się karandaszowy zespół. Dziś jesteśmy maleńkim studiem graficznym, ale z ogromną energią. Powstają kolejne setki (tysiące) najróżniejszych projektów. Współpracujemy z klientami nie tylko z branży wydawniczej. Żaden projekt nam nie jest straszny.
Serdecznie zapraszamy!

Istniejemy nieprzerwanie od 1997 roku. Najpierw czysta freelancerka. Setki pierwszych autorskich egzemplarzy do dziś wyginają półki karandaszowych regałów. Ale to stara historia i nikt jej już nie pamięta. W 2009 roku – w środku światowego kryzysu – ilość zleceń przekroczyła masę krytyczną. Pojawił się karandaszowy zespół. Dziś jesteśmy maleńkim studiem graficznym, ale z ogromną energią. Powstają kolejne setki (tysiące) najróżniejszych projektów. Współpracujemy z klientami nie tylko z branży wydawniczej. Żaden projekt nam nie jest straszny.
Serdecznie zapraszamy!

Dlaczego „karandasz”?

„Karandasz” kojarzy się z rosyjskim карандаш (ołówek), ale słówko wzięło się z tureckiego kara taş czyli pierre noire (czarny kamień). Pierre noire to nie ołówek grafitowy, a tzw. czarna kreda naturalna, łupek ilasty, narzędzie rysunkowe podobne do węgla, popularne zwłaszcza w renesansie. Pierre noire wraz z sangwiną i białą kredą zwano rysunkiem aux trois crayons (trzech ołówków). Transliteracja francuska „Caran d'Ache” jest pseudonimem artystycznym żyjącego pod koniec XIX wieku znanego francuskiego satyryka i karykaturzysty Emmanuela Poiré. A skąd się wzięła nazwa naszego studia? Z czystej przekory. By nie powstał kolejny anglosaski „art” albo „graf” jakich jest na pęczki...

„Karandasz” kojarzy się z rosyjskim карандаш (ołówek), ale słówko wzięło się z tureckiego kara taş czyli pierre noire (czarny kamień). Pierre noire to nie ołówek grafitowy, a tzw. czarna kreda naturalna, łupek ilasty, narzędzie rysunkowe podobne do węgla, popularne zwłaszcza w renesansie. Pierre noire wraz z sangwiną i białą kredą zwano rysunkiem aux trois crayons (trzech ołówków). Transliteracja francuska „Caran d'Ache” jest pseudonimem artystycznym żyjącego pod koniec XIX wieku znanego francuskiego satyryka i karykaturzysty Emmanuela Poiré. A skąd się wzięła nazwa naszego studia? Z czystej przekory. By nie powstał kolejny anglosaski „art” albo „graf” jakich jest na pęczki...